Niby nic się nie zmieniło… dalej ze sobą mieszkamy, dalej dzielimy każdy dzień, dalej czujemy to samo… ale jednak jest troszkę inaczej
. Przez pierwsze dni non-stop się do siebie uśmiechaliśmy. Taki zastrzyk endorfin
. Teraz ich poziom zbliżył się trochę do normalnego, ale ciągle uczucie niesamowite. Polecam!
Oświadczyć się Jej i zostać przyjętym
.
kozik
