Czy Twoje koty również chowają sie do kanapy?kupiliśmy pięciomiesięczną kotkę i byle szmer usłyszy a już jest w skrzyni:(Nie wiem jak tego oduczyć a nie chce skubana spać w żadnym innym miejscu:/
Otwierania i zamykania łóżka składanego się boją. Jak już jest otwarte, to środek jest niezwykle interesujący na zasadzie ciekawości tego czego się nie zna.
Co do spania - przejdzie. Moje zmieniały ulubione posłanie kilka razy i pewnie jeszcze zmienią. Również im krócej kot mieszka, tym mniej się czuje pewnie i wybiera do spania miejsca zacienione, osłonione. Może zaproponuj kotce spanie na krzesłach pod stołem :).
Oj..naszej Mercedes to ja mogę proponować:)Fakt, że mamy ją krótko bo dopiero 3 dni.I tak widzę duże postępy.Przynajmniej nas już się nie boi i okazuje coraz więcej pozytywnych emocji:)Teraz przez chwile jestem w domu ale jestem przekonana, że jak za kilka dni wróce do pracy będzie włazić do tej skrzyni i boję się, że sie kiedyś zaklinuje i nieszczęście gotowe:(
To zatarasuj wejście (jeśli się da). Z ciekawością, to największa walka była z wchodzeniem za szafki w kuchni (za nimi jest tunel przy ścianie przez całą kuchnię). Po kilku próbach udało się skonstruować skuteczną barierę, a kotom też się znudziło :).
Myślałam,że skutecznie zabezpieczyłam kanapę ale znalazła kolejną szczelinę, którą sie przeciska.Urwanie głowy z nią.Tak na marginesie ładne masz kocurki:)W poprzednim komentarzu dałam linka do mojego bloga gdzie jak masz ochotę możesz zerknąć na Mercedes:)Fioła mam na punkcie tego kota, aż sama jestem w szoku:P
Muszę się pochwalić:)Mercedes nie chowa się do kanapy. Czasem jej się przypomni ale wystarczy powiedzieć “nie”:D z nią jak z dzieckiem. Wszelka próba zajęcia się pisaniem pracy mgr kończy się kotem na kolanach i oczywiście ręce nie na klawiaturze komputera… muszą smyrać ją za uszkiem i najlepiej jeszcze bo brzuszku:)Jak się na nią patrzę to tak weselej..
wrzesień 4th, 2007 at 9:03
Czy Twoje koty również chowają sie do kanapy?kupiliśmy pięciomiesięczną kotkę i byle szmer usłyszy a już jest w skrzyni:(Nie wiem jak tego oduczyć a nie chce skubana spać w żadnym innym miejscu:/
wrzesień 4th, 2007 at 18:17
Otwierania i zamykania łóżka składanego się boją. Jak już jest otwarte, to środek jest niezwykle interesujący na zasadzie ciekawości tego czego się nie zna.
Co do spania - przejdzie. Moje zmieniały ulubione posłanie kilka razy i pewnie jeszcze zmienią. Również im krócej kot mieszka, tym mniej się czuje pewnie i wybiera do spania miejsca zacienione, osłonione. Może zaproponuj kotce spanie na krzesłach pod stołem :).
wrzesień 4th, 2007 at 20:31
Oj..naszej Mercedes to ja mogę proponować:)Fakt, że mamy ją krótko bo dopiero 3 dni.I tak widzę duże postępy.Przynajmniej nas już się nie boi i okazuje coraz więcej pozytywnych emocji:)Teraz przez chwile jestem w domu ale jestem przekonana, że jak za kilka dni wróce do pracy będzie włazić do tej skrzyni i boję się, że sie kiedyś zaklinuje i nieszczęście gotowe:(
wrzesień 4th, 2007 at 20:42
To zatarasuj wejście (jeśli się da). Z ciekawością, to największa walka była z wchodzeniem za szafki w kuchni (za nimi jest tunel przy ścianie przez całą kuchnię). Po kilku próbach udało się skonstruować skuteczną barierę, a kotom też się znudziło :).
wrzesień 4th, 2007 at 21:11
Myślałam,że skutecznie zabezpieczyłam kanapę ale znalazła kolejną szczelinę, którą sie przeciska.Urwanie głowy z nią.Tak na marginesie ładne masz kocurki:)W poprzednim komentarzu dałam linka do mojego bloga gdzie jak masz ochotę możesz zerknąć na Mercedes:)Fioła mam na punkcie tego kota, aż sama jestem w szoku:P
wrzesień 4th, 2007 at 21:25
> Fioła mam na punkcie tego kota, aż sama jestem w szoku:P
Skądś to znam
wrzesień 6th, 2007 at 11:29
Muszę się pochwalić:)Mercedes nie chowa się do kanapy. Czasem jej się przypomni ale wystarczy powiedzieć “nie”:D z nią jak z dzieckiem. Wszelka próba zajęcia się pisaniem pracy mgr kończy się kotem na kolanach i oczywiście ręce nie na klawiaturze komputera… muszą smyrać ją za uszkiem i najlepiej jeszcze bo brzuszku:)Jak się na nią patrzę to tak weselej..