Przemogłem się - Beryl!
kozik W końcu się przemogłem - wgrałem na mojego lapka Beryla. Miałem pewne wahania, bo karta graficzna I915GM nie należy do demonów wydajności. Same bajery też średnio mnie ciągnęły……ale oprócz bajerów Beryl zdecydowanie usprawnia używanie wielu aplikacji na raz na wielu pulpitach. Dzięki wielu konfigurowalnym skrótom klawiszowym i gestom myszy można wydajniej pracować w takim środowisku. Trójwymiarowe efekty są miłe dla oczu, ale nie o nie się tu rozchodzi.
Instalacja poszła błyskawicznie i bezproblemowo. Po pierwsze open source’owy sterownik i810 wspierany przez Intela jest stabilny, rozwijany i bardzo dobrze wpasowuje się w AIGLX. Proces instalacji i konfiguracji prowadzony za rączkę dzięki Gentoo Wiki - Beryl.
Zrzuciki:
Wysłano w Blog - Linux i Unix | Tags: linux |

czerwiec 21st, 2007 at 21:09
A jak ze stabilnością? Zainstalowałem na próbę sporo czasu temu na Ubuntu 6.06 i faktycznie praca była wygodniejsza, ale… No cóż, stabilne i pozbawione bugów toto nie było ;).
czerwiec 22nd, 2007 at 16:19
To póki co nic mi się nie wywaliło - działa jak powinno.
czerwiec 27th, 2007 at 18:32
No no ładnie ładnie. Ja tymczasem zaopatrzyłem się w UbuntuStudio, które ma bardzo ładną skórkę domyślną
Zapraszam do mnie - denek.org
Pozdro
czerwiec 29th, 2007 at 16:41
Zastanawiam się nad Beryl-Compiz… Ale nie wiem co z tego wyjdzie… Tymczasem pozdrawiam!
lipiec 10th, 2007 at 18:41
Też przemogłem się, jednak dopiero kilka dni temu. Zainstalowałem Compiz-fusiona, jednak podobnie jak Adek miałem problem z brakiem paska tytułu.
lipiec 30th, 2007 at 13:51
U mie beryl ladnie na laptopie smigal.. tylko nie zawsze chca mi dzialac wszystkie klawisze skrotow - mimo ze nie zmieniam nic w komf [lub przynajmniej tak mi sie wydaje]… i nawet podobaja mi sie te fajerwerki… i faktycznie troszke usprawniaja prace na wielu pulpitach z masa wlaczonych aplikacji :D.
sierpień 8th, 2007 at 3:14
Lepszy compiz-fusion, beryl to przeszłość