Wpakowałem się w brudnego bloba…

10 września 2008, by: kozik

Poprzedniego laptopa miałem z wbudowaną kartą i915GM – chodziło toto na Linuksie pięknie na open-source’owych sterownikach od Intela. Akceleracja, DRI, śmery-bajery i w ogóle skromny układ dawał ile potrafił (a będzie jeszcze lepiej!). Zachciało się tym razem laptopa z zewnętrzną kartą graficzną i padło na ATI Mobility Radeon HD 2400. No i wpadłem w bloba…

Karta ma w sobie chipset ATI/AMD RV610 (M72). Dostępne są trzy sterowniki dla niej:

  1. otwarte radeon
  2. otwarte radeonhd
  3. binarne ati-drivers od ATI

Czyli mam 3 razy więcej sterowników niż przy chipsecie Intela… super… tylko nie wynika z tego nic dobrego dla użytkownika.

radeon wspiera tylko w podstawowym zakresie. O akceleracji czy DRI można pomarzyć.

radeonhd dla kart na R5xx i R6xx – jak wyżej, aczkolwiek źródła w GIT obsługują już elementy akceleracji na R500. Ale ja mam z rodziny R600…

ati-drivers wspierają akcelerację, DRI, XVideo i ogólnie działają. Niestety każde akcelerowane odtwarzanie wideo (XVideo, OpenGL) skacze. Niezależnie od ustawień – TexturedVideo, VideoOverlay czy OpenGLOverlay są bez znaczenia. Po prostu skacze. Pocieszające jest, że ATI o tym wie :) („The entire X desktop including the mouse cursor is choppy during playback of video files or suzi test app” – no jasne, że jest choppy!). Niestety objawia się standardowa cecha „produktu binarnego” – obsługują tylko xorg-server-1.4, więc na 1.5 nie przejdę, dopóki ATI nie wypuści nowej wersji… jeśli wypuści…

Póki co i tak binarne sterowniki ATI są najlepszym wyjściem, bo mają akcelerację, więc system ładnie się zachowuje. I nawet procek specjalnie się nie poci odtwarzając filmy w trybie czysto programowym (X11/Shm)… tylko coś się we mnie kłóci i jakoś tak tęsknię do tego otwartego Intela…

Wysłano w Blog - Linux i Unix | Tagi: , , | 2 komentarzy »

Adres dla trackback. RSS dla komentarzy w tym wpisie.

2 komentarzy

  1. matc (Navision) Says:

    No i masz jak to się powiada „babo placek”. Mój komputer to dotychczas trzecia maszyna jaką posiadam. W dwóch poprzednich miałem karty ATI – totalna porażka w kompatybilności i ogólnym działaniu. Więcej tego błędu nie popełniłem i przy trzecim zakupie prawie wszytko oparłem o INTELA. Eleganckie wsparcie, kompatybilnośc, etc. Cud miód i orzeszki :) ATI zawsze dla Linuxa było w plecy.

  2. MarkoS Says:

    Sam mam Radeona z R6xx. Spróbuj wsadzić do tego sprzętu 4 GB RAM i odpalić to na binarkach ;) Wtedy się cuda zaczynają.

Dodaj komentarz




Uwaga: Włączona jest moderacja komentarzy, więc nowy komentarz nie ukaże się bezpośrednio po jego wysłaniu.

Uwaga: Działa filtr antyspamowy. Jeśli umieścisz w komentarzu odnośniki, to może on zostać błędnie zakwalifikowany jako spam.