Z pozwoleniem czy nie… z prawem czy nie… wejdziemy?
kozik Ruszył mnie news o akcji koszalińskich policjantów w akademikach. Nie dlatego, że sprawa dotyczy wymiany plików czy studentów, ale z powodu sposobu jej rozegrania przez policję.
Newsy na Gazecie i Onecie dostarczają więcej informacji, m.in. wskazują potencjalne nieprawidłowości w przeszukaniu akademików takie choćby jak:
- wejście bez pozwolenia prokuratury na przeszukanie,
- wprowadzenie w błąd prorektora informując o poszukiwaniu narkotyków i zatajając udział przedstawicieli ZPAV.
Ciekawi mnie jak pod względem prawnym ma się czynny udział osób postronnych, tzn. nie funkcjonariuszy, w przeszukaniu. Trzeba dokładniej zgłębić kwestię czy w takim wtargnięciu policjantów mają prawo pojawić się przedstawiciele “Związku Producentów Audio - Video”.
Wysłano w Blog - Kozik | Tags: wtf |

kwiecień 24th, 2007 at 13:49
Moim zdaniem wszystko było przeprowadzone bardzo dobrze. Atak z zaskoczenia. Gdyby policja poinformowała czego szuka, raczej nic by nie znalazła. To tak jak pokazać w telewizji stałe punkty kontroli drogowej…
Martwi jednak fakt, że Policja wtargnęła bez nakazu…
kwiecień 24th, 2007 at 16:58
> Moim zdaniem wszystko było przeprowadzone bardzo dobrze.
> Martwi jednak fakt, że Policja wtargnęła bez nakazu…
To się lepiej zdecyduj - albo WSZYSTKO przeprowadzone bardzo dobrze, albo jednak wtargnęła bez nakazu.
> Gdyby policja poinformowała czego szuka, raczej nic by nie znalazła.
LOL :). A skąd pomysł, że miałaby informować studentów o nalocie? Wedle informacji (których chyba jednak nie przeczytałeś) była konieczność poinformowania prorektora i tak się stało. Jednak to “poinformowanie” jednocześnie zatajało istotne fakty i wprowadzało w błąd. Oszukiwało.
kwiecień 26th, 2007 at 7:10
LOL nie doczytałem