Szukanie dziurki… w kablu :)

22 maj 2008, autorstwa: kozik

Śmiesznie jest chodzić z testerem kabla UTP i szukać, w którym miejscu dochodzi do niekontaktu na jakiejś parze przewodów. Jeszcze śmieszniej jest, gdy okazuje się, że sieciówka pada, ale specyficznie - tylko “gigabit”… Ale po kolei.

Połączenie takiego punktu dostępowego 3Com z siecią laboratoryjną w naszych redakcjach leci przez dwie krosownice, dwa przełączniki i kilka pomieszczeń. Bardzo na około, ale taki wymóg, bo labo jest w kącie, a AP ma obejmować jak najwięcej z 12. piętra. Jak pojawia się brak połączenia - idź i szukaj od pomieszczenia do pomieszczenia sprawdzając każdy kabel. WiFi nie działa a ja łażę po 12. piętrze i bawię się kablami… Czy na tym etapie jeszcze jest OK? Nie? To idziemy dalej… W końcu okazuje się, że demontując drukarkę ktoś “kopnął” kabelek i pojawił się maciupki niekontakt na wtyczce.

Dzień później - znowu ludki krzyczą “WiFi nie działa!“. No nie działa… ale tak jakoś dziwnie - brak połączenia między routerem a LAN-em. Router krzyczy na sieciówce Realtek 8169 “link down“, więc sprawdzam kabel - OK. Sprawdzam switcha - OK. Wpinam do felernego Realteka kabel od innego łącza - ooo a tu działa. Zgryz - akurat ta sieciówka z tą siecią leży, a inne przypadki działają… Szef labo poradził “wyłącz autonegocjację połączenia” (w przeszłości miałem kartę 3Com, która nie potrafiła wynegocjować dobrego połączenia i trzeba było ręcznie). ethtool -s autoneg off - r8169 wskoczył w 100 mbit half-duplex i bangla! Po testach co się okazało? Że karta “pada” przy wynegocjowaniu (lub ustawieniu ręcznym) połączenia na 1 gigabit. Trochę tanich sieciówek na tym układzie używam i nie miałem z nimi problemu. Działają, całkiem wydajne, tanie, dobre sterowniki (na Linuksie z NAPI)… więc to odosobniony przypadek. Ciekawe co się w niej spaliło, że gigabita nie chciała łyknąć…

Wysłano w Blog - Kozik | Tags: , , , , |

Adres dla trackback. RSS dla komentarzy w tym wpisie.
Dodaj komentarz




Uwaga: Włączona jest moderacja komentarzy, więc nowy komentarz nie ukaże się bezpośrednio po jego wysłaniu.

Uwaga: Działa filtr antyspamowy. Jeśli umieścisz w komentarzu odnośniki, to może on zostać błędnie zakwalifikowany jako spam.