Chciałem przystąpić do OFE. Wybrałem ING OFE poprzez mBank – kliknąłem i czekam na umowę. Umowa przyszła pocztą, więc czytam i znajduje w niej znajomy podpunkt:
Wyrażam zgodę na przekazywanie moich danych osobowych w celach marketingowych (w tym również na przekazywanie na wskazany przeze mnie adres e-mail informacji handlowych)… itp. itd. zgodnie z ustawą itp. itd.
I… krzyżyk TAK jest zaznaczony. Eeee? WTF? Lub po polsku – co kurwa?!? Ja nic nie zaznaczałem! Ja rozumiem, że np. w sklepach internetowych trzeba się zgodzić na takie przetwarzanie, żeby mogli wystawić rachunek lub fakturę – informują o takiej konieczności, więc w porządku. Ale tu nie informują. Tu dają wybór… ale decyzję podjęli za mnie. No zaraz zaraz, ktoś chce mnie wydymać!
A zasadniczo nie „ktoś”, ale oddział ING ul. Ludna 2, 00-406 Warszawa lub mBank (lub wszyscy…
).
kozik

Maj 29th, 2008 at 21:10
nie ma jak dobre tłumaczenie skrótów na nasz język
Maj 30th, 2008 at 10:07
Nie ma to jak wiedza jakie jest poprawne tłumaczenie skrótów i wypowiadanie się… Jeśli potrzeba argumentu, to może to być Google z zapytaniem typu „WTF kurwa” czy wariacje. Inna sprawa to znajomość samego znaczenia, a nie tylko słów…
Czerwiec 2nd, 2008 at 11:27
No cóż, brzydko z ich strony. W takiej sytuacji „przynajmniej ja” zarządałbym od nich wyjaśnienia. Dla czego coś za mnie zaznaczają/podpisują skoro nie miałem o tym zielonego pojęcia i nie przyłożyłem do tego swojej ręki. Może wydawać się, że to drobnostka, ale..
Cholerne triki sępów.
Lipiec 26th, 2008 at 23:42
No to to przegięcie. Ale z drugiej strony tego typu formułki np. w sklepach są zbędne, bo zgoda na przetwarzanie danych niezbędnych np. do wykonania złożonego zlecenia NIE jest potrzebna