Podnoszenie się…
kozik Bez laptopa jak bez ręki… ale już kończyna odzyskana. A właściwie - zakupiona. Całkiem niezła maszynka - w końcu mogę się pobawić Gentoo na architekturze x86_64
. Niestety powolutku przywracając dane z backupu kolejny kubeł zimnej wody…
Nie dopilnowałem aby skrypty do backupu na dysk zewnętrzny oraz te na serwer w domu (na FreeBSD) uwzględniły wszystkie prywatne dane. W ten sposób poszła w pi*** kupa zdjęć i własnych materiałów. Ważna nauczka: dopilnować i pilnować (co jakiś czas), żeby backup był aktualny i pełny, a nie wybiórczy
. Inna ważna myśl - jeśli backup ma być zabezpieczeniem również przed np. włamaniem… to nie może być w tym samym domu - jeśli nie ma się domowego serwera, to warto rozważyć np. usługi backupów on-line.
Na szczęście wszystkie projekty, praca, muzyka, maile - to już mam.
Wysłano w Blog - Kozik | Tags: private |

sierpień 29th, 2008 at 19:12
No pochwal się co to za sprzęt
Sam bym się na 64 bity przerzucił, ale za dużo mam RAMu (o zgrozo) i catalyst nie chce współpracować. A bez akceleracji też jak bez ręki ;P
sierpień 30th, 2008 at 10:15
Jeśli robisz backup online, to rzeczywiście musisz go trzymać w innej lokalizacji, ale w przypadku nagrywania kopii na dyski optyczne, myślę, że to byłby zbytek troski. Jak słusznie zauważyłeś, złodziej się łasi na to, co drogie.
sierpień 30th, 2008 at 12:21
Na stronie “O mnie” jest już opis nowego laptopa.
listopad 14th, 2008 at 21:58
No trzeba przyznać, maszyna o obiecujących parametrach. Jak się sprawuje w porównaniu do swojego poprzednika?
listopad 15th, 2008 at 17:27
Znacząca różnica. Zegar ma podobny (~2 GHz), ale dwa rdzenie i 4 MB cache’u. Te dwa rdzenie są naprawdę pożyteczne. Wystarczy, że coś zapcha CPU (np. jakaś strona z Flashem), a tu ciągle drugie tyle mocy wolne jest do pracy nad innym zadaniem.