<reklama>Zarówno na Krzysztofa Kozłowskiego jak i na Kozika mam drugie miejsce w wynikach Google – zaraz po Wikipedii (z czym trudno byłoby walczyć…). Wyszło bez żadnego pozycjonowania – po prostu blog, czasem jakaś aktywność w internecie no i przykładanie się do jakości zawartości (np. banały takie jak TITLE czy ALT – ale o nich wszyscy zapominają…
).
Fajnie
</reklama>
kozik

Marzec 25th, 2009 at 16:48
Skubany, rzeczywiście…