Lekarstwo

13 stycznia 2009, by: kozik

Łapią mnie ostatnio co jakiś czas przeziębienia… temperatura… łeb nawala… człowiek łyka witaminę C i inne specyfiki… ale wczoraj spróbowałem czego innego – szklanki whisky. Dokładniej szkockiej blended w formie Jasia Wędrowniczka Black Label.

Pomogło. :)

Wysłano w Blog - Kozik | Tagi: | 2 komentarzy »

Adres dla trackback. RSS dla komentarzy w tym wpisie.

2 komentarzy

  1. Brat Says:

    Krzysiek, jako twój starszy brat dawno stworzyłem niezawodne lekarstwo na grypę i inne ustrojstwa, mówiłem ci :) ))

    1) 2/3 piwka wiecdzorem, przed snem aspiryna.
    2) 2 porcje whisky plus trochę witamin, przy mocniejszej głowie aspiryna.

    Rano jak nowy.

  2. kozik Says:

    Z tym piwkiem to nie wiem, ale za to metodę nr 2 (whisky lub whiskey ;) ) potwierdzam w całej rozciągłości! Wszystkie kolejne testy kliniczne dają te same (pozytywne) wyniki :) .

Dodaj komentarz




Uwaga: Włączona jest moderacja komentarzy, więc nowy komentarz nie ukaże się bezpośrednio po jego wysłaniu.

Uwaga: Działa filtr antyspamowy. Jeśli umieścisz w komentarzu odnośniki, to może on zostać błędnie zakwalifikowany jako spam.