Przygotowania do zmiany stanu

4 listopada 2009, by: kozik

Niby nic się nie zmieniło… dalej ze sobą mieszkamy, dalej dzielimy każdy dzień, dalej czujemy to samo… ale jednak jest troszkę inaczej :) . Przez pierwsze dni non-stop się do siebie uśmiechaliśmy. Taki zastrzyk endorfin :) . Teraz ich poziom zbliżył się trochę do normalnego, ale ciągle uczucie niesamowite. Polecam!

Oświadczyć się Jej i zostać przyjętym :) .

Wysłano w Blog - Kozik | Tagi: | 4 komentarzy »

Adres dla trackback. RSS dla komentarzy w tym wpisie.

4 komentarzy

  1. Amandi Says:

    No nic tylko gratulować gratulować! Jeśli można zapytać, jak długo jesteście razem? Nie chcę Cię straszyć, ale pewne rzeczy wraz z upływem czasu „ulatniają” się gdzieś w gąszczu codzienności. I mówi to facet z prawie dzisięcioletnim stażem… :D

    P.s. Normalnie czuję się zaproszony na imprezę. Kiedy i gdzie, bo muszę sobie jakoś zaplanować przecież. :P

  2. kozik Says:

    Dziękuję, dziękuję. Już dość długo ze sobą mieszkamy, więc codzienność poznaliśmy – tu obaw nie mamy. Raczej problem z czasem… jak i gdzie go znaleźć, żeby te wszystkie sprawy wokół ślubu pozałatwiać?!?

  3. Amandi Says:

    Widzę, że nie AH1N1 a permanentny brak czasu zagraża naszej cywilizacji. Niech na to szczepionkę lepiej szukają. Widać takie czasy, straszne czasy. Tak czy inaczej szczęścia życzę i…więcej czasu! :)

  4. michal123k Says:

    Koziołek się żeni?! Nie no gratulacje i pozostaje życzyć szczęścia :)

Dodaj komentarz




Uwaga: Włączona jest moderacja komentarzy, więc nowy komentarz nie ukaże się bezpośrednio po jego wysłaniu.

Uwaga: Działa filtr antyspamowy. Jeśli umieścisz w komentarzu odnośniki, to może on zostać błędnie zakwalifikowany jako spam.